Rozdział I
Hemi siedziała na parapecie w swoim pokoju, patrząc smutnie na deszczowy Londyn. Niedługo koniec wakacji więc trzeba się wybrać na zakupy przybory do szkoły. Pewnie użyje teleportacji łącznej z tatą bo mama nie może jej pomóc. Ojciec Hemi się jej wyrzekł kiedy była bardzo mała, więc dziewczyna uważała że była mugolką. Jej starszy był bardzo potężnym czarodziejem w Świecie Magii. Ona sama odziedziczyła po nim wielką moc.
--Tatoo!-zawołała głośno dziewczyna
--Tak kochanie?
-- Musimy jechać na Pokątną.-krzyknęłą
--Możemy być tam w każdej chwili, więc jak chcesz to się przebierz i zejdź na dół- odkrzyknął jej.
--Tatoo!-zawołała głośno dziewczyna
--Tak kochanie?
-- Musimy jechać na Pokątną.-krzyknęłą
--Możemy być tam w każdej chwili, więc jak chcesz to się przebierz i zejdź na dół- odkrzyknął jej.
W tym roku miała zdawać sumy z tramsmutacji, eliksirów, astronomii, obrony przed czarną magią, zielarstwa i wróżbiarstwa. Była bardzo zdolną uczennicą. Jedynym przedmiotem który sprawiał jej problem była OPCM. Z tego przedmioty miała same Z (zadowalający~przyp.aut.) Gdy wreszcie się przebrała, uczesała i umalowała była gotowa do wyjścia. Jeszcze tylko przygładzi wystający lok, rozetrze róż na policzkach i będzie mogła zejść na dół. Gdy spojrzała w wielkie lustro w swoim pokoju pomyślała jak bardzo się zmieniła. Zdecydowanie nie była już pulchną dziewczynką, ale straciła całkiem dużo kilogramów, więc teraz miała krągłe kształty tak gdzie powinny takie być, a gdzie były nie porządane ich nie było. Z jej twarzy zniknęły piegi, na policzkach było teraz widać lekkie rumieńce. Jej niebieskie oczy nabrały pięknego blasku, a włosy tak jakby bardziej się jej słuchały. Stwierdziła że wygląda zupełnie inaczej niż wcześniej. Kończąc poranną toaletę, chwyciła swoją torebkę po czym zbiegła do wielkiego salonu. Cały dom Hemi był wielki i przestronny. Jej ojca było na to stać bo pracował na wysokim stanowisku w Ministerstwie Magii.
--Tato, jestem gotowa- powiedziała wesoło Hemi po czym uśmiechnęła się szeroko do swojego ojca.
Ten gdy tylko to usłyszał, wystawił swoją rękę i oboje poczuli skręt w żołądku i pojawili się na Pokątnej.
--Poczekaj tu na mnie, a ja kupie co potrzebne. Starszy nie zdążył zaprotestować, bo jego córka już zniknęła w wirze czarodzieji. Gdy dziewczyna weszła do księgarni Esy i Floresy, w dziale Zielarstwo ujrzała jedną ze swoich najlepszych przyjaciółek.
-- Cześć Lenko! Matko jak ja się za tobą stęskniłam!- wykrzyknęła po czym wycałowała Lenę w obydwa policzki.
-- O matko zaraz się porzygam- powiedział nowy głos w tej konwersacji.
--Tylko nie na moje nowe buty!- Hemi dobrze wiedziała kto to. Był to jej przyjaciel, jeden z dwóch facetów z ich paczki.--Cześć Ross!- zaśmiała się serdecznie dziewczyna po czym wyściskała go.
-- Dobra, dobra Hemiś nie przy ludziach. Jak chcesz możemy iść do rzadziej odwiedzanych korytarzy.- po czym oberwał torbą w ramię.
--Dobra chodźcie ludzie, może spotkamy Larę albo Micka.- odezwała się Lena
Idąc i rozmawiając ze sobą, trójka przyjaciół nie zauważyła kto idzie im na przeciw. Był to Colin, Mert i Victoria. Zdecydowanie cała szóstka nie darzyła się zbytnim uwielbieniem. Można by rzec że się nienawidzili. Trójka przyjaciół przez zagapienie się nie zauważyła idących, co poskutkował dość mocnym zderzeniem obu stron.
--Uważaj jak łazisz Hemi- burknął sarkastycznie(można burknąć sarkastycznie? xD~przyp.aut.) Colin.
--To ty we mnie wlazłeś- Powiedziała obrażona Hemi, lecz nie było jej dane dokończyć gdyż jej przyjaciele pociągneli ją w stronę banku Gringotta. Stojąc przy wejściu zauważyli profesor McGonagall. Mieli pójść się przywitać lecz do nauczycielki podszedł młody mężczyzna, a kobieta przywitała się z nim jak ze starym znajomym.
--Witaj Syriuszu, dawno cię nie widziałam...-przywitała się ciepło profesorka.
--Witaj Minerwo.-odpowiedział Syriusz. Rozmawiali jeszcze chwile po czym nauczycielka zapytała się go o dziwną dla dzieciaków przysłuchujących się rozmowie rzecz.
--To powiedz mi, Czy już jesteś gotowy na pierwszy rok nauczania w Hogwarcie obrony przed czarną magią?
--Ależ tak, jestem już w pełni przygotowany
Dla trójki przyjaciół było to nie lada zdziwienie. Od dwóch lat mieli tę samą, młodą nauczycielkę profesor Milię Maryk, która całkiem dobrze uczyła.
--Może opowiesz mi o klasie V z Gryffindoru?- Spytał się nowy nauczyciel
--Och oczywiście.-Wymieniała każdego po kolei po czym doszła do ostatniej uczennicy.--A ostatnia jest Hemi Vagot. Z każdego przedmiotu ma Wybitne osiągnięcia, jedynie z Obrony przed czarną magią ma same Zadowalające. Jest bardzo interesującą osóbką. Świetnie się uczy, ma wielu przyjaciół, niewielu wrogów, jest bardzo miła, a jednocześnie bardzo odważna i rozważna. Coś czuje że się zaprzyjaźnicie, bo wyczuwam podobne charaktery.
--To z pewnością, ale powiedz mi jeszcze Minerwo czy to ona jest córką tego słynnego Vagota z Ministerstwa?-zapytał niezmiernie ciekawy Syriusz
--Tak to właśnie ona.- odpowiedziała uśmiechnięta staruszka
--Ooo ciekawe...
Słysząc to wszystko dziewczyna o której rozmawiano uznała że to koniec zabawy w chowanego i pociągnęła swoich przyjaciół do dwójki nauczycieli.
--Dzień dobry pani profesor. Dzień dobry.- przywitała się z nimi.
--Ach witaj Hemi, właśnie o tobie opowiadałam.- powiedziała Minerwa
--Mam nadzieję że same dobre rzeczy.- po czym usmiechnęła się nie pewnie.
--Same komplementy. A teraz Hemi, Leno i Rossie poznajcie waszego nowego nauczyciela obrony przed czarną magią; profesora Syriusza Blacka.-odpowiedziała dyrektorka.
Hemi bardzo się zdziwiła. Gdy tylko usłyszała nazwisko od razu poznała z kim ma doczynienia. Po bitwie o Hogwart, Black stał się rozpoznawalny, gdyż zabił swoją kuzynkę Bellatrix Lestrange, jedną z sług Czarnego Pana. Był także ojcem chrzestnym sławnego na cały świat czarodzieji, Harry'ego Pottera który zabił Voldemorta. Trójka przyjaciół grzecznie przywitała się z nowym nauczycielem, chociaż na ich twarzach nadal malowało się lekkie zdziwienie.
--Wiesz Minerwo, niestety muszę już iść, ale niezmiernie miło i było cię spotkać, oraz poznać moich przyszłych uczniów.-pożegnał się Black, po czym wszedł do Gringotta.
--Cóż dzieciaki, mi też było miło was spotkać, ale teraz muszę iść. Do zobaczenia już w Hogwarcie.
--Do widzenia pani profesor.- zawołali wszyscy razem.
--Chodźcie już do kawiarenki, mój tata pewnie zawału dostaje.-powiedziała Hemi. Jak powiedziała, tak zrobiła, a dwójka jej przyjaciół podążyła za nią aby przywitać się z panem Vagotem.
Następnego dnia Hemi stwierdziła że spakuje rzeczy do kufra, gdyż za kilka dni miał być pociąg do Hogwartu, ze stacji King's Cross.
Mam nadzieję że dotrwaliście do końca. Wiem że rozdział jest krótki, ale był to zamierzony efekt. Jeżeli komukolwiek spodoba się to co sobie wklepuje na klawiaturze rozdziały będą dużo dłuższe :).
Jak widzicie, nie mam tła do bloga, ani żadnej z takich rzeczy, gdyż po prostu nie wiem jak takie cosik zrobić :3. A rozdział jest napisany tak, aby na początku nie było wiadomo o jakim parringu piszę ♥. Może to Colemi? (Colin i Hemi), może Rossemi? (Ross i Hemi) albo Semi? (czyli Syriusz i Hemi) Główcie się nad tym ;) i pamiętaj! CZYTASZ=KOMENTUJESZ ♥♥
--Tato, jestem gotowa- powiedziała wesoło Hemi po czym uśmiechnęła się szeroko do swojego ojca.
Ten gdy tylko to usłyszał, wystawił swoją rękę i oboje poczuli skręt w żołądku i pojawili się na Pokątnej.
--Poczekaj tu na mnie, a ja kupie co potrzebne. Starszy nie zdążył zaprotestować, bo jego córka już zniknęła w wirze czarodzieji. Gdy dziewczyna weszła do księgarni Esy i Floresy, w dziale Zielarstwo ujrzała jedną ze swoich najlepszych przyjaciółek.
-- Cześć Lenko! Matko jak ja się za tobą stęskniłam!- wykrzyknęła po czym wycałowała Lenę w obydwa policzki.
-- O matko zaraz się porzygam- powiedział nowy głos w tej konwersacji.
--Tylko nie na moje nowe buty!- Hemi dobrze wiedziała kto to. Był to jej przyjaciel, jeden z dwóch facetów z ich paczki.--Cześć Ross!- zaśmiała się serdecznie dziewczyna po czym wyściskała go.
-- Dobra, dobra Hemiś nie przy ludziach. Jak chcesz możemy iść do rzadziej odwiedzanych korytarzy.- po czym oberwał torbą w ramię.
--Dobra chodźcie ludzie, może spotkamy Larę albo Micka.- odezwała się Lena
Idąc i rozmawiając ze sobą, trójka przyjaciół nie zauważyła kto idzie im na przeciw. Był to Colin, Mert i Victoria. Zdecydowanie cała szóstka nie darzyła się zbytnim uwielbieniem. Można by rzec że się nienawidzili. Trójka przyjaciół przez zagapienie się nie zauważyła idących, co poskutkował dość mocnym zderzeniem obu stron.
--Uważaj jak łazisz Hemi- burknął sarkastycznie(można burknąć sarkastycznie? xD~przyp.aut.) Colin.
--To ty we mnie wlazłeś- Powiedziała obrażona Hemi, lecz nie było jej dane dokończyć gdyż jej przyjaciele pociągneli ją w stronę banku Gringotta. Stojąc przy wejściu zauważyli profesor McGonagall. Mieli pójść się przywitać lecz do nauczycielki podszedł młody mężczyzna, a kobieta przywitała się z nim jak ze starym znajomym.
--Witaj Syriuszu, dawno cię nie widziałam...-przywitała się ciepło profesorka.
--Witaj Minerwo.-odpowiedział Syriusz. Rozmawiali jeszcze chwile po czym nauczycielka zapytała się go o dziwną dla dzieciaków przysłuchujących się rozmowie rzecz.
--To powiedz mi, Czy już jesteś gotowy na pierwszy rok nauczania w Hogwarcie obrony przed czarną magią?
--Ależ tak, jestem już w pełni przygotowany
Dla trójki przyjaciół było to nie lada zdziwienie. Od dwóch lat mieli tę samą, młodą nauczycielkę profesor Milię Maryk, która całkiem dobrze uczyła.
--Może opowiesz mi o klasie V z Gryffindoru?- Spytał się nowy nauczyciel
--Och oczywiście.-Wymieniała każdego po kolei po czym doszła do ostatniej uczennicy.--A ostatnia jest Hemi Vagot. Z każdego przedmiotu ma Wybitne osiągnięcia, jedynie z Obrony przed czarną magią ma same Zadowalające. Jest bardzo interesującą osóbką. Świetnie się uczy, ma wielu przyjaciół, niewielu wrogów, jest bardzo miła, a jednocześnie bardzo odważna i rozważna. Coś czuje że się zaprzyjaźnicie, bo wyczuwam podobne charaktery.
--To z pewnością, ale powiedz mi jeszcze Minerwo czy to ona jest córką tego słynnego Vagota z Ministerstwa?-zapytał niezmiernie ciekawy Syriusz
--Tak to właśnie ona.- odpowiedziała uśmiechnięta staruszka
--Ooo ciekawe...
Słysząc to wszystko dziewczyna o której rozmawiano uznała że to koniec zabawy w chowanego i pociągnęła swoich przyjaciół do dwójki nauczycieli.
--Dzień dobry pani profesor. Dzień dobry.- przywitała się z nimi.
--Ach witaj Hemi, właśnie o tobie opowiadałam.- powiedziała Minerwa
--Mam nadzieję że same dobre rzeczy.- po czym usmiechnęła się nie pewnie.
--Same komplementy. A teraz Hemi, Leno i Rossie poznajcie waszego nowego nauczyciela obrony przed czarną magią; profesora Syriusza Blacka.-odpowiedziała dyrektorka.
Hemi bardzo się zdziwiła. Gdy tylko usłyszała nazwisko od razu poznała z kim ma doczynienia. Po bitwie o Hogwart, Black stał się rozpoznawalny, gdyż zabił swoją kuzynkę Bellatrix Lestrange, jedną z sług Czarnego Pana. Był także ojcem chrzestnym sławnego na cały świat czarodzieji, Harry'ego Pottera który zabił Voldemorta. Trójka przyjaciół grzecznie przywitała się z nowym nauczycielem, chociaż na ich twarzach nadal malowało się lekkie zdziwienie.
--Wiesz Minerwo, niestety muszę już iść, ale niezmiernie miło i było cię spotkać, oraz poznać moich przyszłych uczniów.-pożegnał się Black, po czym wszedł do Gringotta.
--Cóż dzieciaki, mi też było miło was spotkać, ale teraz muszę iść. Do zobaczenia już w Hogwarcie.
--Do widzenia pani profesor.- zawołali wszyscy razem.
--Chodźcie już do kawiarenki, mój tata pewnie zawału dostaje.-powiedziała Hemi. Jak powiedziała, tak zrobiła, a dwójka jej przyjaciół podążyła za nią aby przywitać się z panem Vagotem.
Następnego dnia Hemi stwierdziła że spakuje rzeczy do kufra, gdyż za kilka dni miał być pociąg do Hogwartu, ze stacji King's Cross.
Mam nadzieję że dotrwaliście do końca. Wiem że rozdział jest krótki, ale był to zamierzony efekt. Jeżeli komukolwiek spodoba się to co sobie wklepuje na klawiaturze rozdziały będą dużo dłuższe :).
Jak widzicie, nie mam tła do bloga, ani żadnej z takich rzeczy, gdyż po prostu nie wiem jak takie cosik zrobić :3. A rozdział jest napisany tak, aby na początku nie było wiadomo o jakim parringu piszę ♥. Może to Colemi? (Colin i Hemi), może Rossemi? (Ross i Hemi) albo Semi? (czyli Syriusz i Hemi) Główcie się nad tym ;) i pamiętaj! CZYTASZ=KOMENTUJESZ ♥♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz